Wakacje z dziećmi? Dla naszych milusińskich zwykle świetna zabawa. A dla rodziców? Nieustanne czuwanie. Na szczęście można choć trochę wyręczyć się technologią.

Im większe dzieci tym większe kłopoty? Jak najbardziej. Niemniej im mniejsza pociecha, tym więcej uwagi trzeba jej poświęcić. Szczególnie w miejscach, w których pobliżu jest nieskrępowany dostęp do wody: w basenie, morzu, jeziorze czy nawet niewielkim oczku wodnym. Każde może oznaczać ogromne zagrożenie. Nie zamierzamy straszyć konsekwencjami choćby chwilowego braku uwagi. Polecamy jednak każdemu rodzicowi, by wybierając się na wakacje zadbał o dodatkową ochronę dziecka.

Sensowym wyposażeniem wydają się wszelkie gadżety umożliwiające nie tylko lokalizację, ale także identyfikację dziecka. Dzięki temu, gdy zniknie nam na zatłoczonej plaży, ratownicy czy inne służby będą mogły szybko nawiązać kontakt. Można jednak coś więcej. Oto, co warto zabrać ze sobą, by dziecko było bezpieczniejsze podczas wakacji. A także po ich zakończeniu.

5 rozwiązań zwiększających bezpieczeństwo dziecka

  1. Absolutnym minimum są nawet najprostsze opaski (znane choćby ze szpitali czy dużych wakacyjnych hoteli), które umożliwiają identyfikację dziecka. Dobrze, aby były wodoodporne, by nie zmył się tusz czy zamokła plakietka. Oprócz imienia i nazwiska warto jeszcze zapisać numer telefonu, by ratownik lub inna osoba, która znajdzie dziecko, mogła się z nami skontaktować.
  2. Nawet najprostsza opaska może łączyć się bezprzewodowo z urządzeniami wyposażonymi w NFC, o ile wyposażona zostanie w odpowiedni tag, który można łatwo zaprogramować przy użyciu telefonu z Android, Blackberry czy Windows. Wówczas w tagu zapisuje się te same dane, co na tradycyjnej opasce z widocznym numerem telefonu czy imieniem i nazwiskiem naszej pociechy.
  3. Sensownym rozwiązaniem są opaski na rękę wyposażone w moduł lokalizacji oraz GSM, by w razie potrzeby nawiązać łączność. Dzięki funkcji lokalizacji urządzenie pozwoli w dowolnej chwili ustalić bieżące miejsce przebywania dziecka. Łączy się z internetem za pośrednictwem wbudowanego modułu GSM (wymagana karta z opłaconym transferem danych). A rodzic, korzystając z aplikacji, może namierzyć pociechę na mapach Google. Tego typu rozwiązaniami są chociażby LG KizON, FiLIP czy Kiband.
  4. Dobrym zabezpieczeniem jest opaska na rękę lub na głowę, przeznaczona do ochrony dziecka w pobliżu basenów czy innych zbiorników wodnych. Produkt taki jak iSwimband komunikuje się ze smartfonem, tabletem lub czytnikiem książek i generuje alarm w określonych sytuacjach. Opaska wykrywa takie zdarzenia jak wpadnięcie dziecka do wody czy zbyt długie przebywanie w kąpieli. Łączy się z urządzeniem mobilnym poprzez Wi-Fi lub Bluetooth.
  5. Zamiast opaski można zastosować niewielkich rozmiarów moduł. Na rynku dostępne są chociażby GPS Guardian dystrybuowany przez Rikaline. Pozwalają one na „towarzyszenie” i stały nadzór nad chronionym niezależnie od miejsca przebywania opiekuna. Wystarczy dowolne urządzenie z dostępem do internetu, np.: smartfon, tablet, komputer osobisty, by dało się ustalić miejsce pobytu dziecka. Wśród funkcji znajdują się m.in.: wysyłanie powiadomień S.O.S., gdy użytkownik (w tym przypadku nasza pociecha) poczuje się zagrożony czy otrzymywanie automatycznych powiadomień o tym, że chroniona osoba dotarła na miejsce lub je opuściła. Można też wyznaczać strefy, których opuszczenie powoduje wysłanie alertu.

Gdzie kupić?
Najtańsze i najprostsze opaski można znaleźć w sklepach internetowych oraz stacjonarnych ze sprzętem RTV czy artykułami dziecięcymi. Produkty takie jak LG KizON dostępne są za pośrednictwem operatorów sieci komórkowych. W przypadku sprzętu iSwiband pozostaje zakup w sieci poprzez serwisy takie jak Amazon. GPS Guardian można kupić korzystając ze sklepów na oficjalnych stronach internetowych tego produktu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ