Mapy stworzone przez społeczność pasjonatów mają nową funkcję – za ich pomocą można wyznaczać trasy.

Znudziło wam się korzystanie z Google, nie ufacie amerykańskiemu gigantowi, a jego polityka prywatności powoduje u was ciarki na plecach? Możecie przesiąść się na OpenStreetMap. Przynajmniej wtedy, kiedy konieczne jest wyznaczenie trasy podróży.

Ktoś może zapytać, czemu tak późno i czemu miałoby to być czymś przełomowym, skoro inne aplikacje i portale z bezpłatnymi mapami już od dawna oferują taką usługę.

Filozofią twórców darmowego oprogramowania OpenStreetMap było do tej pory przygotowywanie swoich produktów tak, by były jak najbardziej aktualne i zachęcanie innych twórców do wykorzystania ich w swoich aplikacjach. Dzieje się tak w przypadku takich narzędzi jak: OSRM, Mapquest, Graphhopper, Cyclestreets, Komoot czy cycle.travel – wszystkie one oparte są o mapy OSM.

Pasjonaci z OpenStreetMap nie skupiali się na rozwoju dodatków do swojego oprogramowania. Tym razem jednak postąpili inaczej. Portal OSM pozwala wyznaczyć trasę, ale póki co tylko między dwoma punktami. Oprogramowanie nie oferuje wprowadzania punktów pośrednich, jednak pozwala na wybór sposobu przemieszczania się – przy pomocy samochodu, roweru, bądź pieszo. Można przy tym korzystać z algorytmów OSRM i MapQuest (dla tras samochodowych) lub GraphHoppe i MapQuest (dla rowerowych i pieszych), pozwalających obliczyć trasę, która będzie najkrótsza, bądź najszybsza.

osm-routing

Czy rozwój OpenStreetMap może zagrozić Google? Czy OSM ma szansę stać się popularniejszym i lepszym rozwiązaniem? „Pojawienie się nowych funkcji na OpenStreetMap nie jest żadnym zagrożeniem dla Google. Wynika to między innymi z różnicy w jakości map wykonywanych przez profesjonalistów i pasjonatów” – ocenia Łukasz Brzostek z firmy IMAGIS.

W opinii Katarzyny Przybylskiej z firmy NaviExpert „OSM ma duży potencjał, jeśli chodzi o aktualność map ze względu na wysokie zaangażowanie społeczności, która tworzy ten projekt. Taki ruch ze strony OpenStreetMap wydaje się więc naturalny. Trzeba jednak zaznaczyć, że od mapy do profesjonalnej nawigacji jest długa droga. Czy ewentualna aplikacja mogłaby zagrozić Google?  Pamiętajmy, że Google jest preinstalowany na wszystkich Androidach i ma dobrze rozpoznawalną markę, z drugiej jednak strony, w ostatecznym rozrachunku, o popularności danego rozwiązania w dużym stopniu decyduje, jakość produktu. Pewne więc wydaje się to, że jeśli jednak OSM wyda swoją aplikację, to  ten ruch zmobilizuje Google do doskonalenia swojego rozwiązania i być może także będzie oznaczać dalszy, jeszcze bardziej aktywny jego rozwój pod kątem angażowania społeczności w tworzenie produktu.”

ZOSTAW ODPOWIEDŹ