Do 2020 roku będziemy bardziej dbali o zdrowie. Zadbają o to nowe technologie. Podobnie jak już spowodowały to, byśmy zaczęli biegać, ćwiczyć i lepiej się odżywiać.

3 miliardy euro. O takiej kwocie mówił niedawno wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński. Ma ona zostać przeznaczona na inwestycję w e-medycynę w Polsce. Tego typu zapowiedzi to potwierdzenie tego, co już dzieje się na świecie, jeżeli chodzi o wydatki na technologie w służbie zdrowia. Gartner na przykład prognozuje, że do końca 2016 roku inwestycje w sektor Healthcare w Indiach wyniosą 1,2 miliarda dolarów. Stanowi to prawie 3,5 procentowy wzrost w stosunku do roku 2015. Jak przewidują analitycy, dużą część zapowiadanych kwot przeznaczona będzie zarówno na software, jak i hardware, w tym także outsourcing IT. Jak wypadają Indie na tle świata? To zaledwie wycinek całego rynku, bo warto tutaj z kolei przytoczyć rokowania Transparency Market Resarch, z których wynika, że do końca 2020, światowy rynek telemedycyny wzrośnie do ponad 36 miliardów dolarów.

Duży wzrost rynku mHealth widzi także inna firma badawcza, jaką jest Berg Insight. Według jej prognoz, liczba pacjentów objętych usługami monitoringu zdrowia za pomocą rozwiązań Internet of Things, osiągnie do 2020 roku liczbę ponad 36 milionów osób. Znaczna część spośród tych ludzi, wyposażona zostanie w urządzenia, którymi będą mogli posługiwać się w domu. Analitycy wskazują również na stale powiększający się udział w rynku platfom i programów zdrowotnych bazujących na technologiach. Tego typu rozwiązania będą dominować w najbliższych latach i do 2020 roku, również konsekwetnnie zwiększać  swój zasięg. W Polsce już zauważalne są pierwsze programy medyczne oparte o telemedycynę. Jednym z pionierów w tym zakresie jest krakowski Comarch, który w swojej klinice już udostępnia możliwość zdalnego i co ważne stałego monitorowania pacjentów. Jak mówi Piotr Piątosa, prezes Comarch Healthcare – „Oferowany system służy poprawie bezpieczeństwa zdrowotnego: umożliwia monitorowanie upadku, przyjomowania leków, skuteczności realizowanej rehabilitacji oraz zapewnia ciągły kontakt ze specjalistami z Centrum e-Care”.

Nie da się ukryć, że era mHealth dopiero się zaczyna i dzisiaj stoimy u progu rewolucji technologicznej w służbie zdrowia. Rozwiązania takie, które proponuje Comarch, IBM czy Philips dopiero powoli będą zadomawiać się w naszych domach. Jednak rynek B2C to nie wszystko. Zwłaszcza w Polsce doskonale Connected Healthcare może sprawdzić się w zakresie medycyny pracy, przynosząc korzyści zarówno pracodawcy, jak i samym pacjentom, zmniejszając np. ryzyko zawałów czy innych zagrożeń zdrowia, mogących wystąpić podczas wykonywanych obowiązków zawodowych. Pierwsze pilotaże są już realizowane, jednak o wdrożeniu na szerszą skalę, redakcja Connected Life jak dotąd jeszcze nie słyszała.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSAS doceniony przez Gartnera
Następny artykułSztuczna inteligencja dla HR-owca
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ