Ze średnią prędkością 160 km/h i maksymalną 250 km/h będzie podróżować po Polsce Wi-Fi. I to nie byle jak, bo na pokładzie najnowszego pociągu PesaDART, ochrzczonego mianem „polskiego Pendolino”.

W najbliższym czasie pasażerowie PKP Intercity będą mieli okazję przemieszczać się po kraju w superszybkich pociągach bydgoskiej produkcji. Mowa o pojazdach Dart stworzonych przez Pesę. Już od dawna dużo mówiło się o bezsensowności zakupu Pendolino w kontekście projektów polskiej fabryki. Najwyraźniej władze kolei poszły po rozum do głowy i w taborze pojawią się nowe pociągi.

Pesa zaprezentowała w Żmigrodzie pierwszy z 20 pojazdów typu PesaDART produkowanych dla PKP Intercity. Pociąg jest testowany na specjalnym torze doświadczalnym Instytutu Kolejnictwa. Jednak nie sam fakt tego, że pociągi są polskiej produkcji i są superszybkie, zwrócił uwagę Connected Life Magazine.

Pasażerowie DART-ów, dzięki urządzeniom wzmacniającym sygnał Wi-Fi, mają możliwość pracy i dostępu do rozrywki podczas podróży. Zaprojektowany przez specjalistów z Bydgoszczy system informacji pasażerskiej i emisji reklam umożliwia podróżnym pozyskiwanie informacji o najważniejszych parametrach podróży. Zastosowany w maszynach monitoring pozwala na obserwację i automatyczną rejestrację widoku ze strefy przed pojazdem, drzwi wejściowych, pracy pantografów i wnętrza przestrzeni pasażerskiej.

Z pasażerami w pierwszy kurs zestaw wyjedzie już w grudniu bieżącego roku, jednak rzecznik prasowa PKP Intercity Joanna Szopowska twierdzi, że „nie oznacza to, że również w tym terminie wszyscy pasażerowie będą mieli szansę skorzystać w pociągach z bezprzewodowego internetu. Usługa będzie dopiero wdrażana. W pierwszej kolejności w pociągach Pendolino, dopiero w drugiej kolejności w DART-ach”. PKP Intercity długo każe czekać na bycie „connected” w podróży. Ostatnio mieliśmy okazję jechać Pendolino na trasie Warszawa-Kraków i rzeczywiście, mimo promocji przez operatorów telekomunikacyjnych technologii LTE, dostęp do internetu przez całą trasę może przyprawić, nie tylko tych bardziej wrażliwych, o mdłości. Patrząc na to jeszcze z innej strony, jeżeli decydujemy się na Pendolino, a trzeba pamiętać, że w większości wypadków to podróże służbowe, to dostęp do internetu w dzisiejszych czasach, jest tzw. must have i wszystko wskazuje na to, że PKP Intercity zdaje się o tym nie pamiętać. Ale głowa do góry – wszystko w myśl zasady – lepiej późno niż wcale.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ