W tym tygodniu Volvo będzie miało polską premierę odnowionego modelu XC60. Wraz z długo wyczekiwanym autem, nabywcy otrzymają również zmieniony system Sensus Connect.

Powoli wkraczamy w czasy, że o wyborze auta będzie decydowało nietłumaczalne na język polski „connectivity”. Przynajmniej dla tej młodszej części społeczeństwa, wychowanej na smartfonach. I to w nią celuje Volvo, wprowadzając wiele technologii w premierowym XC60, a dopiero w dalszej kolejności w modelach z serii 90.

Co zostało zmienione tłumaczy Odgard Andersson, szef działu oprogramowania i elektroniki w Volvo Car Group: „W Volvo przyświeca nam filozofia „design around you”. Uczymy się od naszych klientów i chcemy, aby to, co tworzymy, było dla nich przyjazne. Zmieniliśmy system Sensus tak, aby był bardziej logiczny i prostszy w obsłudze. Najważniejsze zmiany dotyczą samej nawigacji, ponieważ jest najczęściej używana i stanowi główny element, z którego najczęściej korzystają nasi klienci”.

Słowa te potwierdzają tezę lansowaną przez Connected Life Magazine, że to właśnie usługi lokalizacyjne i nawigacyjne są kręgosłupą tego, co dzisiaj nazywamy connected cars. Już teraz dzięki Volvo On Call można zdalnie wysłać adres do nawigacji ze swojego kalendarza spotkań, wyszukać najbliższą stację benzynową albo znaleźć swój pojazd na dużym parkingu. I mimo, że niektóre z tych funkcjonalności znane są bardziej zaawansowanym użytkownikom nawigacji przenośnych, trzeba uwierzyć, że w świecie motoryzacji są one całkowitą nowością. Zaledwie kilku producentów może pochwalić się faktem, iż z dedykowanej aplikacji można przesłać cel prosto do nawigacji w samochodzie. A w przypadku Volvo, to tylko jedna z wielu innych dostępnych funkcji. Funkcji, które z czasem będą coraz bardziej rozbudowane i z czasem stanowić będą wstęp do zdalnej, pełnej diagnostyki samochodu.

Jak twierdzi bowiem szwedzki producent – rola aplikacji Volvo On Call znacznie się zmieniła. Na początku dawała możliwość zdalnego sterowania niektórymi funkcjami auta. Teraz stała się platformą dającą dostęp do wielu usług connected. Jesteśmy właśnie na progu rewolucji, jaka czeka nas w sposobie dostarczania usług klientom.

„W niedalekiej przyszłości może okazać się, że aplikacja daje tyle cennych informacji i jest tak pomocna w codziennym życiu, że nie trzeba będzie mieć Volvo, aby była ona przydatna” – tłumaczy Bjorn Annwall, odpowiadający w Volvo Car Group za dział Global Consumer Experience.

To pokazuje, jak bardzo w nadchodzących czasach zmieni się rola producentów samochodów. Już dzisiaj rozpoczynają oni walkę o to, by nie tylko jeździć ich samochodami, ale by kierowca chciał związać się z całym ekosystemem przez nich oferowanym. Stąd projekty integracji z automatyką domową (BMW), czy umożliwienie dostarczania przesyłek kurierskich prosto do bagażnika zaparkowanego samochodu (Volvo).

I tak jak dzisiaj nawigacja nie służy już jedynie do wytyczenia trasy z punktu A do punktu B, tak samochód staje się czymś znacznie więcej niż tylko narzędziem do pokonania tej trasy. I to jest jedyny słuszny kierunek, by w dobie coraz popularniejszego carsharingu i całej sharing economy, przekonać coraz młodszych nabywców do dalszych zakupów nowych aut.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułCarpooling jako element gry motywacyjnej
Następny artykułToyota Research Institute zainwestuje 35 mln dolarów w sztuczną inteligencję
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ