W poszukiwaniu alternatywy dla map Google sprawdziliśmy rodzimy portal. Czy Emapi przyda się do wyszukiwania miejsc i planowania tras?

Z jakiej mapy korzystasz na co dzień buszując w internecie? Odpowiedź jest prosta: zwykle z tej, którą proponuje mi przeglądarka. A zważywszy na hegemonię Chrome i Firefoxa (mają odpowiednio ok. 53 proc. i ok. 15 proc. udziałów w rynku) można być pewnym, że domyślną mapą staje się Google Maps. Ale czy najlepszą? Niekoniecznie. Danych lokalizacyjnych można szukać również w innych miejscach. Także polskich, takich jak Emapi. Zasadne pytanie – po co, mając na uwadze popularność Google. Zapytaliśmy twórców portalu o potencjalnych odbiorców. Okazuje się, że Emapi to przede wszystkim rozwiązanie dla klientów Emapy, którzy na co dzień korzystają z zasobów mapowych i pozyskują kolejne aktualizacje. Za pośrednictwem portalu mogą bowiem łatwo sprawdzić, jaki postęp w zbieraniu map wykonała łódzka firma. Ale czy tylko po to?

Wygląd to kwestia gustu

Emapi może się podobać lub nie. Można się zżymać na interfejs i menu, które bardziej kojarzy się z czasami palmtopów i pierwszych nawigacji PDA/PND. Nie sposób jednak odmówić Emapi tego, z czego przez wiele lat słynął TomTom: łatwości obsługi. Na portalu trudno się czuć zagubionym, nawet wówczas, gdy odwiedza się go po raz pierwszy. Jest intuicyjny. Ikony są czytelne i zrozumiałe, a planer tras prosty niemal tak, jak budowa cepa: nieskomplikowany i funkcjonalny. Czego chcieć więcej? Rozwiązań takich jakich oczekują klienci: nie tylko indywidualni, ale także biznesowi.

Mapa dla biznesu?

Teoretycznie tak. Możliwości zastosowań jest wiele. Choćby pod kątem analizy lokacji placówek czy oceny potencjału danego obszaru (dojazd, struktura mieszkańców, preferencje zakupowe i finansowe). Tak dokładne dane nie są jednak dostępne na portalu. Trzeba się już zgłosić bezpośrednio do Emapy.

Emapi może być jednak przydatne nie tylko do sprawdzania postępu w zbieraniu danych. Przyda się także do realizacji banalnych zadań z jakimi na co dzień zmaga się personel zatrudniony nie tylko w korporacjach. Sztandarowym przykładem jest popularne obecnie wyszukiwanie miejsc na zrobienie firmowego eventu: pod koniec roku, kwartału czy z innej biznesowej okazji. Czy Emapi może być pomocne, gdy prócz właściwego miejsca będziemy potrzebowali wiedzy na temat dogodnego dojazdu i korzystnych warunków w zakresie bazy hotelowej?

Miejsce na event – znajdziecie?

Może. Wystarczy bowiem wpisać wyszukiwane hasło oraz po przecinku nazwę danej miejscowości. Oczywiście pod hasłem event nic nie znajdziecie, a co najwyżej stracicie czas czekając na komunikat „brak wyników”. Używając jednak odpowiednich słów (jako haseł) znajdziecie więcej niż bazując na domyślnej filtracji (kategorie obiektów POI). Dobrym przykładem jest przeglądanie bazy hotelowej. Lepiej wpisać hasło „hotel” niż wybierać z katalogu POI opcję noclegów. Emapi służy informacją w niezłym zakresie – adres, telefon i dane kontaktowe w postaci poczty email i strony www. Niestety brakuje np. kategoryzacji obiektów według klasy (liczba gwiazdek). Przydałoby się również dodanie narzędzi umożliwiających precyzyjniejsze zdefiniowanie obszaru poszukiwań. Byłoby wygodniej i efektywniej szczególnie wówczas, gdy coraz częściej inwestorzy lokują swoje placówki w bliskim sąsiedztwie miasta – już poza jego administracyjnym obszarem. Znalezienie zatem hotelu tuż pod Warszawą czy innym dużym miastem staje się wyzwaniem w Emapi. Ale przynajmniej jest wolne od niespodzianek jak w Google. Szukając bowiem hoteli w pobliżu Warszawy Google Maps wskazał nie tylko miejsca noclegowe dla ludzi, ale także dla psów.

Jak dojechać?

Lokalizacja to początek sukcesu. Trzeba jeszcze sprawdzić możliwości dojazdu. Przyznać należy, że w Emapi zadbano o sporo opcji. Prócz dojazdu samochodem możemy wyznaczyć plan także z uwzględnieniem środków komunikacji publicznej, roweru lub własnych nóg. Algorytmy obliczania tras zawierają profile dla aut osobowych i ciężarowych. A to nie wszystko. Możesz również wybrać czy chcesz dojechać możliwie jak najszybciej lub trasą jak najkrótszą. Jest również opcja uwzględniająca koszty podróży: jak najtaniej. W jej przypadku nietrudno zgadnąć, że płatne odcinki dróg są zwykle pomijane, chyba że nie ma korzystniejszej drogi.

Ciekawą opcją jest kalkulacja tras z uwzględnieniem alternatywnych. Emapi radzi sobie z nimi tak dobrze, na ile jest to możliwe. Gdy nie ma zbyt wielu dróg w danym regionie, trasy alternatywne mogą być zatem znacznie dłuższe od głównej. Trudno wymagać cudów.

Możliwości wyznaczania tras dojazdu z uwzględnieniem środków komunikacji publicznej są ograniczone. Twórcy nie kryją się z tym, więc lepiej poczekać z pretensjami – tym bardziej, że konkurencja także wciąż ma ograniczone możliwości. To najlepszy dowód , że sektor informacji o transporcie publicznym wciąż jest niszą do zagospodarowania. I to mimo mocnej pozycji serwisu jakdojade.pl. Nadal bowiem wyzwaniem jest takie zaplanowanie podróży z jednego miasta do drugiego, by mieć komplet informacji o autobusach, tramwajach, trolejbusach i innych środkach komunikacji.

Czy Emapi przyda się na co dzień?

Bez wątpienia – szczególnie jako jedno z wielu źródeł informacji. Nietrudno jednak o wrażenie, że wciąż łatwiej w nim znaleźć podstawowe dane adresowe, aniżeli szukać rozwiązań na miarę firmowego eventu czy wyszukania bazy hotelowej o określonym standardzie.

Plusy:

+ możliwość planowania podróży środkami komunikacji miejskiej
+ dane o ruchu drogowym
+ dobre odwzorowanie sieci dróg
+ wyznaczanie tras alternatywnych
+ wyszukiwanie POI na obszarze całego miasta
+ uwzględnianie kosztów przejazdu

Minusy:

– ograniczony zasięg usługi planowania podróży transportem publicznym
– wolne działanie – długi czas wyszukiwania POI
– zastrzeżenia co do racjonalności przebiegu tras alternatywnych
– brak opcji wyszukiwania obiektów POI wg dodatkowych kryteriów (np. klasa obiektu)
– brak opcji definiowania obszaru wyszukiwania

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBiznes na druku 3D
Następny artykułŚwięta w stylu Connected Life Magazine
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ