Dziecko zachorowało? Do szkoły pójdzie za nie robot. Szef wyjechał? Robotem przypilnuje swoich pracowników. Trzeba odwiedzić chorych? Lekarz dojedzie do nich na kółkach. Wystarczy platforma sterowana smartfonem lub z poziomu komputera. A do tego ekran, kamerka, głośniki i mikrofon. No i oczywiście dostęp do internetu. Proste?

Są roboty przypominające wyglądem ludzi, które mają zastąpić obsługę hotelową. Są roboty, które saperzy wysyłają do rozbrajania ładunków. Są roboty, które sprzątają podłogi. Są też roboty, dzięki którym możliwy jest zdalny kontakt wizualny. To urządzenia nieskomplikowane, bo zarządzany za pomocą aplikacji ruchomy wieszak z przyczepionym tabletem trudno nazwać przełomem w dziedzinie nowych technologii. Są oczywiście wersje nieco bardziej zaawansowane, ale rzecz nie w skomplikowaniu konstrukcji, lecz w tym, na co ona pozwala.

Robot, dzięki dostępowi do internetu, jest w stanie zastąpić operatora w miejscu, do którego ten nie może się udać. I pozwolić na porozumiewanie z osobami znajdującymi się praktycznie dowolnie daleko.

Przykład 1: medycyna – lekarz na wyciągnięcie ręki. Lekarz nie ruszając się z pokoju wykonuje obchód sal szpitalnych, wypytując pacjentów o samopoczucie i analizując te objawy, które są możliwe do sprawdzenia za pomocą wizji oraz fonii. W razie potrzeby fatyguje się do chorych osobiście, ale jeśli nie ma takiej konieczności, zaoszczędza sobie kilometrów pokonanych korytarzami. Ten sam lekarz może diagnozować (chociażby wstępnie) osoby znajdujące się tysiące kilometrów od niego, np. w Afryce, gdzie dostęp do specjalistów jest ograniczony. Albo uczestniczyć w konsylium, w skład którego wejdą koledzy po fachu z kliniki znajdującej się 1500 km od niego.

Przykład 2: edukacja – nauka bez względu na bariery. Dziecko nie może iść do szkoły, bo jest przeziębione i lepiej, aby nie zarażało innych. Albo jest sparaliżowane. Zamiast niego na lekcjach zjawia się robot, a uczeń za jego pośrednictwem wysłuchuje nauczyciela. I może zostać wywołany do odpowiedzi.

Przykład 3: biznespracownicy pod czujnym okiem przełożonego. Dyrektor rusza w podróż służbową, ale chciałby nadzorować ważny projekt, który właśnie jest zamykany. Spotyka się więc ze swoimi podwładnymi pod postacią robota i omawia postępy prac. Jeśli chce, może też podjechać do poszczególnych biurek i wymienić uwagi z osobami bezpośrednio odpowiedzialnymi za poszczególne zlecenia.

Przykład 4: biznespraca zespołowa. Firma ma oddziały rozsiane po całym kraju lub znajdujące się na różnych kontynentach. Nie ma żadnego problemu, aby pracownicy dogadywali się widząc i słysząc, a także pokazywali innym poszczególne rezultaty swoich działań zlokalizowane w kilku miejscach biura.

Przykład 5: sprzedaż zarządzanie personelem. Jeden z pracowników sklepu choruje i trzeba go zastąpić. Mobilny sprzedawca jest w stanie go zastąpić, rozmawiając z klientami. Dla managera zarządzającego personelem – bezcenne.

Przykład 6: sprzedaż – szkolenia. Konieczne jest szkolenie dla załogi. Osoba za nie odpowiedzialna nie musi zjawiać się na miejscu – swoją wiedzę jest w stanie przekazać za pośrednictwem robota.

To nie bajki. Urządzenia firmy Double Robotics są wykorzystywane m.in. przez kardiochirurga z Bon Secours Maryview Medical Center w amerykańskim stanie Wirginia do wizytowania pacjentów, przez jedną z uczennic szkoły średniej Sebasticook Valley w Newport (USA) oraz przez pracowników alaskańskiego muzeum do brania udziału w konferencjach, na których nie mogą się zjawić.

Z kolei roboty firmy Awabot są używane chociażby przez francuskiego dekoratora wnętrz do prowadzenia telekonferencji z pracownikami. Posługuje się nimi również jeden ze sklepów z rozwiązaniami connected do prowadzenia szkoleń.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułIoT Poland Show Night – Warszawa, 14.12.2017
Następny artykułTargi IoT Poland Show – Warszawa, 14-15.12.2017
Od ponad 10 lat związany z mediami. Fan nowych technologii. Lubi zaskakiwać i być zaskakiwany informacjami dotyczącymi niekonwencjonalnych rozwiązań – niezależnie od branży, jakiej dotyczą.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ