Inteligentne miasto to także inteligentna administracja, która wchodzi w interakcje z mieszkańcami. Tak to wygląda w krajach wysokorozwiniętych i tak może to wyglądać również w Polsce. Pierwsze kroki zostały już poczynione.

W poniedziałek 13 czerwca w Starostwie Powiatowym w Pruszkowie, minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak zaprezentował założenia tworzonej „mapy zagrożeń bezpieczeństwa w Polsce”. Pilotażowy projekt będzie wdrożony na terenie trzech województw obejmujących komendy stołeczną, pomorską i podlaską. „Utworzenie mapy zagrożeń bezpieczeństwa pozwoli obywatelom wskazanie obszarów, które w ich ocenie są nieakceptowane społeczne i wymagają w najbliższej przyszłości reakcji właściwych służb – powiedział Błaszczak.

Celem projektu jest wskazanie skali i rodzaju przestępstw oraz zagrożeń występujących na terenie całego kraju. Informacje nakładane na mapę mają pochodzić z trzech źródeł: policyjne statystyki, interakcja z mieszkańcami i przedstawicielami jednostek samorządu terytorialnego oraz dane pozyskane od obywateli z wykorzystaniem platformy wymiany informacji. Co ważne – informacje od obywateli mogą być przekazywane anonimowo, a policja będzie je następnie weryfikować. Czy czegoś to już Wam nie przypomina?

W każdym razie dzięki temu, będzie można określić strefy bezpieczne i mniej bezpieczne, a także mapa zagrożeń bezpieczeństwa to doskonałe źródło wiedzy dla policji, by na tej podstawie oceniać potrzebę funkcjonowania dodatkowych patroli, a nawet posterunków, których w ostatnich latach dużo ubyło.

Warto dodać, że podobne rozwiązania, pokazujące mapę przestępstw i zagrożeń działają na świecie od lat. Jednym ze sztandarowych tego typu przykładów, jest miasto Chicago, które podobnie jak polska policja, także wykorzystuje platformę ArcGIS dostarczaną przez ESRI. Dzięki temu w łatwy sposób można określić miejsca, w których szczególnie dużo występuje bójek czy rozbojów, a następnie podjąć stosowne środki, by je ograniczyć.

Zastosowanie tego typu systemów informacji geoprzestrzennej to także doskonałe narzędzie dla osób poszukujących miejsc, w których chcieliby zakupić bądź wynająć mieszkanie. Mogą od razu wykluczyć strefy, wyglądające na niebezpieczne. Z kolei analiza najbliższej okolicy, to także sygnał dla mieszkańców, by zorientować się czy należy wzmocnić zabezpieczenia w domach i garażach, bądź zmienić godziny i drogę powrotu do domu. Pochylenie się nad taką mapą, to również wskazówka dla lokalnego biznesu, by zorientować się, czy jest narażony na niespodziewane zagrożenia. Mogą to potwierdzić aptekarze, których placówki ulokowane w niebezpiecznych dzielnicach miast, notorycznie nękane są na przykład przez narkomanów kradnących igły i strzykawki.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ