Dzisiaj wreszcie przeżywamy początek boomu na usługi telematyczne. Otwieranie się na nie innych branż niż transport i FMCG powoduje, że szansę na swój udział w rynku zwietrzyły podmioty, niezwiązane dotąd z monitoringiem gps.

Zanim jednak wejdzie się w ten biznes, trochę o nim trzeba wiedzieć. Obecni na rynku dostawcy telematyczni twierdzą, że to ciężka praca, rynek nasycony, olbrzymia konkurencja, wojny cenowe, a przede wszystkim duża, technologiczna bariera wejścia. Otóż, jak przekonują specjaliści z Flespi, przynajmniej tę barierę można zminimalizować.

Z polskiego podwórka potwierdzać tę tezę zdaje się chociażby NaviExpert, znany dotąd z nawigacji gps online, a mający od niespełna dwóch lat w swojej ofercie usługę NaviExpert Telematics opartą o urządzenia OBDII. A takich przykładów z pewnością będzie się mnożyć. Na rynku przybywa również startupów, które swoje usługi budują w oparciu o telematykę. Co więcej, zaczyna ona stanowić jedynie szkielet rozbudowanych rozwiązań, tworzących ekosystem usług dla kierowców. Z pewnością duży wpływ na ten fakt będą albo już mają towarzystwa ubezpieczeniowe, które wreszcie przychylnym okiem zerkają w kierunku Usage-Based Insurance. Nie można tutaj zapomnieć o software house`ach, zaczynających specjalizować się w Internet of Things. Coraz częściej to one odpowiadają za całościowe stworzenie usługi, a nie tylko warstwę aplikacyjną. To do nich właśnie zaczynają spływać zapytania dotyczące stworzenia rozwiązań na przykład dla carsharingu czy zarządzania i monitorowania różnego rodzaju obiektów ruchomych. Nie tylko aut.

Z jakimi zatem wyzwaniami można się spotkać, budując własne rozwiązania telematyczne? Według Flespi – dostawcy platformy telematycznej m.in. dla firm oferujących monitoring gps, najważniejsze z nich to: bezpieczeństwo i komunikacja pomiędzy rożnymi warstwami tworzonego systemu, pojawienie się wielu protokołów i wreszcie szybkość.

Dlatego już na etapie planowania, zanim dojdzie jeszcze do selekcji dostawców samych urządzeń, warto zastanowić się nad wyborem platformy telematycznej lub platformy IoT, która będzie służyła do zarządzania urządzeniami, komunikacją z nimi czy kolekcjonowaniem danych, co jeszcze szczególnie istotne w czasach Big Data.

Niezależnie od tego, czy wykorzystywane będą urządzenia polskiego Albatrossa bądź Omtechu, mocno popularnej w naszym kraju litewskiej Teltoniki, czy różnej maści chińskich dostawców, każdym z nich trzeba zarządzać. Co przy dużej skali nabiera szczególnego znaczenia.

A jak przekonuje Flespi – z ich platformą telematyczną nie jest to trudne. Podobnego zdania jest firma Telit, która w ofercie ma swoją platformę IoT, również doskonale sprawdzającą się w przypadku firm telematycznych. A jaka jest różnica pomiędzy tymi dwoma firmami? Między innymi taka, że Telit jest obecny również w Polsce. A dla lokalnych firm, to wartość bezcenna.

Co więc potrafią tego typu platformy i do czego służą? Poniżej kilka screenów, pokazujących, jak łatwy może być proces zarządzania urządzeniami telematycznymi w oparciu o platformy IoT.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ