Telewizja przenosi się do sieci. To tam obecnie znajdują się seriale oglądane przez miliony. To również tam można obejrzeć dany program o dowolnej porze, niezależnie od daty emisji. To właśnie dlatego tak wielką popularnością cieszą się serwisy typu Netlix czy ShowMax. Nie oznacza to jednak, że widzowie rezygnują z telewizorów.

Internet of Things zmienia nawyki, przyzwyczajenia i tryb życia. Jedną z bardziej zauważalnych zmian jest fakt, iż coraz więcej treści wideo oglądamy w sieci. Stąd nawet tradycyjne stacje telewizyjne uruchamiają swoje serwisy VOD, a największe portale horyzontalne własne kanały telewizyjne (Wirtualna Polska, Onet). I mimo, że konsumujemy coraz więcej contentu video online, to nadal potrzebujemy do niego narzędzi. Nie w każdych warunkach wystarczający jest tablet czy smartfon.

Trend ten zauważyli producenci telewizorów i w obawie o odpływ nabywcy, a także zmieniający się rynek, coraz częściej oferują swoje produkty w parze z systemami operacyjnymi umożliwiającymi korzystanie z różnego rodzaju aplikacji. Jak pisaliśmy w numerze styczeń/luty 2017 Connected Life Magazine, w zeszłym roku sprzedano w Polsce ponad 2,5 miliona telewizorów. Co ciekawe, nie wszystkie z nich działają w tradycyjnym modelu. Część nabywców, zwłaszcza tych młodszych, kupuje je tylko i wyłącznie w celu konsumpcji treści internetowych, bądź jako ekrany do gier, ale te również coraz częściej podłączane są do sieci.

W związku z powyższym na półkach zaczynają pojawiać się produkty szyte pod konkretne potrzeby użytkowników. I tak dla zwolenników treści video, Samsung (lider na polskim rynku, jeśli chodzi o sprzedaż telewizorów) wypuścił ekrany z serii QLED TV i Premium UHD TV. Jak ostatnio pochwalił się producent, produkty te otrzymały rekomendację serwisu Netflix. Ile w tym marketingu, domyślcie się sami. Prawdą jednak jest, że szukając telewizora pod content video, wielu klientów skusi rekomendacja zdobywającego coraz większą popularność w Polsce serwisu video.

Co zatem wyróżnia telewizory rekomendowane przez Netflix od tych nierekomendowanych, czyli wszystkich innych? Odpowiedź poniżej:

„Telewizory polecane przez Netflix muszą spełnić szereg określnych kryteriów, które podzielono na trzy obszary funkcjonalne: szybciej, łatwiej i lepiej. Pierwszy obszar odnosi się do szybkości pracy urządzeń. Przede wszystkim telewizor powinien oferować tryb „TV Instant On”, czyli czuwania, dzięki któremu uruchomi się natychmiast po wybraniu odpowiedniego przycisku na pilocie. W przypadku modeli Samsung z 2017 roku średni czas uruchomienia wynosi 1,3 sekundy. Krótki czas reakcji odnosi się także do działania samej aplikacji. Zgodnie z nowymi standardami powinna się ona aktywować natychmiast po wybraniu – niezależnie od tego czy uruchamiana jest zaraz po włączeniu telewizora czy jako jedna z kolejnych aplikacji przeglądanych przez użytkownika. W nowych telewizorach Samsung QLED TV i Premium UHD odbywa się to niemal natychmiast. Na przestrzeni ostatnich kilku lat czas potrzebny na uruchomienie aplikacji w Samsung Smart TV został skrócony 40-krotnie: z ponad 8 sekund (2012 r.) do 0,2 sekundy.

Kolejne cechy skupiają się wokół łatwości dostępu. Zgodnie z nimi aplikacja Netflix powinna być intuicyjna i łatwa w obsłudze, a także dostępna z poziomu głównego menu telewizora. Dzięki interfejsowi Smart Hub, który oferowany jest w Samsung Smart TV, użytkownicy mogą dopasować układ głównego menu telewizora do swoich preferencji, w tym m.in. umieścić najczęściej używane aplikacje w podręcznym dolnym pasku. Co więcej, dzięki nowej wersji aplikacji Smart View na smartfony z systemem Android i iOS, ulubione pozycje dostępne w ramach platformy Netflix można przeglądać z poziomu urządzenia mobilnego, a następnie uruchamiać je na telewizorze.

Ostatnia grupa kryteriów odnosi się do rozwiązań, dzięki którym widzowie mogą cieszyć się ulubionymi filmami i serialami zawsze kiedy chcą i w najwyższej jakości. Aplikacja Netflix w telewizorach Samsung Smart TV oferuje też bardzo wygodną opcję „wznawiania”, co oznacza, że użytkownik może rozpocząć oglądanie filmu w momencie, w którym przerwał seans. Ponadto rekomendowane telewizory oferują rozdzielczość wyższą od 1080p, czyli UHD i wspierają technologię HDR, wykorzystywaną w części filmów dostępnych przez Netflix, a także zapewniają dostęp do aktualnej wersji aplikacji ze wszystkimi dodatkami.”

Innymi słowy: ma być szybko i łatwo. Mamy zatem podpowiedź dla LG (numer dwa na polskim rynku). Jeśli chcecie być rekomendowani przez ShowMax, zróbcie telewizor, w którym aplikacja tej platformy video będzie numerem jeden. A skoro Showmax mocno stawia na content lokalny, może to dobra podpowiedź dla polskich producentów telewizorów  (Manta, Kruger&Matz), którzy coraz śmielej poczynają sobie na rynku.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKomentarz Deloitte dotyczący wycieku danych medycznych pacjentów SZOM w Kole
Następny artykułPomysł na biznes: zostań instalatorem automatyki budynkowej
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ