Dom inteligentny, to już nie tylko przysłowiowy „dom”, wyposażony w instalację typu KNX, lecz coraz częściej mieszkania, w których za pomocą smartfona można zarządzać światłem, nagłośnieniem czy dostępem do prądu.

Wystarczy wybrać się do pierwszego lepszego sklepu wielkopowierzchniowego, oferującego elektronikę konsumencką. Zwykło się mawiać, że to właśnie one odzwierciedlają preferencje zakupowe Polaków. Dlaczego? Gdyż osoby na stanowiskach kupców, odpowiadając za poszczególne kategorie, z pewnością nie będą zapełniały półek produktami, jakie nie będą odpowiedzą na popyt konsumentów. To dlatego w różnych zakątkach Polski na przykład w sieci RTV EURO AGD można jeszcze spotkać chociażby odtwarzacze mp3 czy kable do prodziża – dacie wiarę? Jednak to właśnie tego szukają nabywcy. Na szczęście nie wszyscy. Ci bardziej otwarci na nowe technologie coraz częściej zerkają w kierunku tego, co można zaliczyć do kategorii smart home.

A więc kamer, monitorujących mieszkanie zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz, szalenie popularnych zwłaszcza w ostatnim okresie czujników smogu, a także innych gadżetów ułatwiających życie, jak żarówek sterowanych za pomocą aplikacji mobilnych, włączników prądu czy innych rozwiązań poprawiających komfort mieszkania, a bazujących na Internet of Things.

Bo liczy się bezpieczeństwo

Na ten aspekt stawiają głównie producenci kamer, umożliwiających monitoring mieszkań, domów, jak i otoczenia zewnętrznego. Według danych Motoroli, oferującej inteligentne rozwiązania z linii hubble connected, dzięki zainstalowanym kamerom, aż 86% spośród badanych czuje się bezpieczniej w domu niż ich sąsiedzi, nie posiadających tego typu rozwiązań. Co więcej, 36% osób, które zdecydowało się na ich zakup zrobiło to między innymi dlatego, gdyż obawiają się aktywności przestępczej ze strony sąsiadów.

Bo liczą się oszczędności

Wspomniany powyżej komfort i wygoda, to tylko jeden z aspektów posiadania inteligentnych rozwiązań w mieszkaniu. Kolejnym, równie ważnym są oszczędności oraz świadoma kontrola zużycia. Dzięki bowiem inteligentnym licznikom czy termostatom, mieszkańcy mogą rzeczywiście weryfikować bieżącą konsumpcję energii, jak i wody. Zwraca uwagę między innymi na ten fakt Fibaro – poznański producent smart home, twierdząc, że to szczególnie istotne w sezonie grzewczym. Powołuje się przy tym na badanie zrealizowane przez Kantar TNS, z którego wynika, że aż 74% ankietowanych za atrakcyjną uznało możliwość sterowania temperaturą w domu, a 81% badanych chciałoby móc ustawiać harmonogramy ogrzewania w zależności od pory dnia. To dobra wiadomość dla producentów automatyki domowej.

Rozwiązania takie jak The Heat Controller mogą być odpowiedzią na zapotrzebowanie konsumentów, pod warunkiem, że ci ostatni będą o nich wiedzieli. Wciąż bowiem jednym z głównych powodów niestosowania rozwiązań bazujących na IoT jest brak świadomości ich istnienia, a także obawy przed trudnością eksploatacji. W przypadku Fibaro, ale i nie tylko, większość oferowanych urządzeń jest typu plug and play, a więc problemów z instalacją nie powinno być niemal żadnych.

A co potrafi The Heat Controller?

Otóż to nic innego jak urządzenie montowane bezpośrednio na zawór kaloryfera, które pozwala w inteligentny sposób zarządzać ogrzewaniem w domu lub mieszkaniu. W połączeniu z systemem smart home FIBARO, głowica pozwala na zdalne sterowanie temperaturą z poziomu aplikacji mobilnej. Dzięki zastosowaniu kilku urządzeń można ustawić inną temperaturę w każdym z pomieszczeń, a nawet zaplanować, jaka temperatura ma panować w danym pomieszczeniu na przykład po wykryciu ruchu w nim. Możliwe jest również zaplanowanie harmonogramu ogrzewania – kiedy wracamy z pracy, system automatycznie nakaże głowicom zwiększyć temperaturę w wybranych pomieszczeniach i ogrzać dom na nasz powrót. The Heat Controller współpracuje zarówno z czujnikami temperatury FIBARO jak i innych producentów, by mierzyć poziom nagrzania pomieszczenia nie tuż obok źródła ciepła, ale w miejscu, w którym faktycznie przebywamy, np. na kanapie, zapewniając nam komfort cieplny. Urządzenie świetnie radzi sobie z zapewnieniem stałego poziomu ciepła w pomieszczeniu, zareagujetakże na takie zdarzenia jak otwarcie okna, odłączając wówczas dopływ ciepła. Wewnętrzne badania FIBARO pokazały, że system wyposażony w głowice termostatyczne może zredukować koszty ogrzewania nawet o 42%.

I o tę redukcję kosztów zaczynają w końcu walczyć producenci smart home. I jeśli udało się to dostawcom monitoringu gps, gdzie hasło „oszczędności” wciąż stanowi o sile tej branży, to być może z czasem uda się to również firmom oferującym inteligentne rozwiązania do domów i mieszkań.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułSerial na weekend: Dolina Krzemowa
Następny artykułPaweł Kacperek prelegentem podczas Forum Ekspansji Internetu Rzeczy
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ