Od jakiegoś czas mówi się, że bezrobocie w Polsce spada. Co więcej, polski rynek pracy jest rynkiem pracownika i doskonale wiedzą o tym firmy działające w obszarze Internet of Things. W branży krążą już historie i anegdoty na temat niedokończonych projektów, porzuconych przez podkupionych developerów. 

Jakie więc zawody będą najbardziej popularne w 2018? Skupiamy się oczywiście na branży IoT, zresztą analizując zapowiedzi i wypowiedzi firm rekrutacyjnych, trudno nie oprzeć się wrażeniu, że to właśnie technologie zaczynają dominować również w rynku pracy. Witamy w 2018 proszę Państwa. Czas na zmianę pracy. Takie były postanowienia noworoczne? Pokazujemy kilka zawodów, jakim warto się przyjrzeć bliżej. Zawodów, które są, a przynajmniej powinny być, dobrze opłacane.

Programista / developer

W dobie wszechogarniających projektów technologicznych rośnie zapotrzebowanie na programistów i developerów. Powstające jak grzyby po deszczach firmy typu software house czy integratorzy są odpowiedzią na potrzeby rynku i wciąż poszukują pracowników. Doskonale od kilku lat prosperują szkoły programowania, jak chociażby Coders Lab czy krakowska Codecool. Ta ostatnia nawet twierdzi, że na rynku wciąż brakuje 50 000 programistów. Dzisiaj niemal każda firma niezależnie od rodzaju prowadzonej działalności, może mieć potrzeby w zakresie projektów IoT, opartych zarówno o urządzenia, jak i aplikacje mobilne.

Specjalista ds. cyberbezpieczeństwa

W Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej wprowadza się nawet przepisy prawne, które dotyczą luk bezpieczeństwa w urządzeniach IoT. W Polsce na tym etapie jeszcze nie jesteśmy, ale z kwestie związane z cyberbezpieczeństwem wreszcie zaczynają stanowić ważny element strategii każdej firmy. Coraz częściej ich tematyka jest na tyle istotna, że różnego rodzaje inwestycje związane z bezpieczeństwem omawiane są już na Zarządach, a nie tylko w zaciszu działów IT. O tym, jak to ważne, niemal na co dzień na swoich blogach informuje Cisco czy Trend Micro. Dlatego z czasem stanowisko specjalisty czy managera ds. cyberbezpieczeństwa będzie niemal trzonem każdej firmy, gdyż straty płynące z wycieku niezabezpieczonych danych czy wstrzymania działalności niektórych aplikacji bądź systemów, mogą być znacznie większe niż roczna pensja osoby odpowiedzialnej za cybersecurity. Nie bez znaczenia w kontekście zapotrzebowania na tego typu stanowiska będzie dyrektywa RODO, która ma wejść w życie w maju bieżącego roku. Podsumowując, stanowisko cybersecurity manager ma o tyle istotne znaczenie, że w rozsądnie zarządzanych firmach, człowiek ten będzie odpowiedzialny również za rentowność firmy. To do niego będzie należało wyjaśnienie zarządowi już nie kwestii typu „co zyskamy, jeśli wdrożymy takie rozwiązanie?”, lecz odpowiedzieć na pytanie, „co i jakie konsekwencje biznesowe grożą, jeśli nie zostanie na czas wdrożone?”.

Innovation Manager

Dzisiaj niemal każda duża firma, a korporacja z pewnością, ma w swoich strukturach różnego rodzaju formacje typu Innovation Hub, Innovation Lab, Startup Accelerator czy jeszcze inne twory nastawiane na poszukiwanie ciekawych rozwiązań technologicznych na rynku. Boom na startupy wciąż trwa i przybiera coraz poważniejsze formy. Podmioty chcące szybko osiągać przewagi konkurencyjne, niemal na potęgę wyszykują młode firmy, które można zaangażować w jakąś współpracę, wpuścić do korporacyjnego programu akceleracyjnego czy nawet dokonać inwestycji – zarówno kapitałowej, jak i procesowej. I tak jak skauting jest coraz bardziej popularny w polskich klubach piłkarskich, tak na arenie korporacyjnej robi się bardzo podobnie. Co jest wymagane od tego typu specjalistów? Znajomość trendów technologicznych, biznesu opartego o Internet of Things, prognoz, trendów, startupów, ale także zasad działania funduszy inwestycyjnych.

UBI Manager / Product Owner

W zestawieniu tym nie mogło zabraknąć stanowiska związanego z Usage-Based Insurance. Wreszcie w Polsce towarzystwa ubezpieczeniowe zaczynają przychylniej patrzeć w stronę tworzenia polis komunikacyjnych opartych o styl jazdy kierowców. Jest duże zapotrzebowanie na osoby znające się na tej stosunkowo nowej dziedzinie. Niezbędna jest wiedza dotycząca systemów telematycznych, analizy danych, zasad funkcjonowania towarzystw ubezpieczeniowych, umiejętność koordynowania projektów i wprowadzania nowych usług na rynek. Co prawda wysypu tego typu ofert pracy jeszcze nie obserwujemy, ale patrząc na rynki zachodnie, można wnioskować, że i w Polsce również się pojawią. Nasza rada: jeżeli czujecie się mocni w tematach UBI – sami próbujcie otwierać sobie drzwi w towarzystwach ubezpieczeniowych, bankach czy u brokerów ubezpieczeniowych. Potrzeba jest. A jeśli jesteście otwarci na pracę poza Polską, w tego typu ofertach powoli można już przebierać. A i dostawcy telematyczni i technologiczni, którzy tworzą rozwiązania pod Usage-Based Insurance, z chęcią zasilą swoje firmy o tego typu specjalistów. W Connected Life znamy co najmniej kilka firm, które wręcz wyciągają ręce po takie osoby.

Connected Car Genius

Dzisiejsze samochody powoli zaczynają mieć coraz mniej wspólnego z tymi, które były produkowane przez ostatnie kilkadziesiąt lat. Poza jedną cechą – zarówno te sprzed lat, jak i te obecne – umożliwiają przemieszczanie się. Z tą tylko różnicą, że te opuszczające fabryki od co najmniej 2016 roku nazwalibyśmy już raczej platformami Internet of Things na kołach. A te, które będą produkowane w tym roku i kolejnych latach na pewno na takie miano zasługują. Nie od dzisiaj już się mówi o nowym trendzie, zwanym Internet of Cars. Dlatego zmienia się też rola sprzedawcy aut. Dzisiaj człowiek pracujący w salonie samochodowym, powinien być swojego rodzaju konsultantem, który doskonale posługuje się narzędziami/gadżetami technologicznymi, zna różnego rodzaju aplikacje i nowinki technologiczne oraz podpowie, jak korzystać na przykład z usług concierge oferowanych przez BMW czy zapowiadanych przez Volvo. Jesteśmy przekonani, że kwestią czasu jest, aż producenci samochodów zaczną na większą skalę proponować wiele usług dodanych do samochodów, stanowiących swojego rodzaju ekosystem dla kierowcy. I wszystko to w oparciu o IoT. Zatem ze specjalisty ds. sprzedaży, który zna się na parametrach mechanicznych sprzedawanych aut i walorach jezdnych, trzeba się przekształcić w doradcę zaznajomionego z technologiami. Taki Connected Car Genius będzie musiał wiedzieć, z jakimi platformami mobilnymi samochód współpracuje, jakie aplikacje są dostępne w jego infotainment czy jak zarządzać autem za pomocą aplikacji mobilnej. Wiemy, że kilku producentów i importerów samochodów już szuka tego typu ludzi. Oczywiście żyłka handlowca niezbędna.

Analityk Big Data

Od jakiegoś czasu jak mantrę powtarzamy, że walutą przyszłości będą dane. I firmy, które to rozumieją odniosą sukces rynkowy. Bo już za chwilę, wartość niemal wszystkich usług, które nie będą wspierane przez analitykę danych będzie równać się zeru. Dzisiaj coraz więcej podmiotów, głównie produkcyjnych czy handlowo-usługowych zaczyna posiadać znaczne zasoby danych. Zarówno generowanych przez swoich klientów, jak i tych dotyczących prowadzonej działalności czy otoczenia biznesowego. Problemem jest fakt, że jeszcze stosunkowo mały procent świadomie z nich korzysta i wie, co z nimi dalej zrobić. Niemniej jednak dobry czas dla analityków danych już się zaczął. Są niezbędni niemal w każdej branży. Począwszy od produkcji mebli, na zakładach fryzjerskich czy barber shopach kończąc. Nie wspominając już o dużych korporacjach typu telekomy, banki, towarzystwa ubezpieczeniowe czy koncerny motoryzacyjne.

Community Manager

Kiedyś mówiło się, że jeśli nie ma Twojej firmy w Google, to znaczy, że nie istnieje. Dzisiaj mówi się, że jeśli nie ma jej w social mediach, to tak, jakby nie było jej wcale. I nie chodzi tutaj tylko i wyłącznie o najpopularniejszy serwis społecznościowy – Facebook, który z każdym rokiem coraz bardziej utrudnia życie osobom prowadzącym firmowe fan page. W zależności od grupy docelowej i tego, z kim i w jaki sposób dana firma czy marka chce się komunikować, istnieje wiele mediów społecznościowych. Dlatego coraz większą rolę odgrywają osoby zajmujące się utrzymywaniem oraz kreowaniem wizerunku w social mediach. Co więcej, dzisiaj social media również sprzedają. Produkt czy usługę. Dlatego Community Manager to osoba współpracująca niemal ze wszystkimi działami w firmie, począwszy od sprzedaży, poprzez PR i marketing, aż na produkcji i serwisie kończąc. Pamiętajmy bowiem, że proces obsługi klienta także przeniósł się do mediów społecznościowych, a facebookowy messenger często jest wykorzystywany jako kanał reklamacyjny, zastępując pocztę elektroniczną. Sądzimy, że niedługo czasy agencji oferujących obsługę i prowadzenie profili społecznościowych niestety będą powoli się kończyć na rzecz tego typu usług prowadzonych in-house. Czemu? Bo będzie istniała potrzeba prowadzenia zbyt wielu procesów w tych kanałach.

Specjalista ds. e-commerce

Nie da się ukryć, że handel przeniósł się do sieci. A nawet jeśli stacjonarne sklepy nadal istnieją, to są one uzupełnieniem oferty online i odwrotnie. Ba, będą istniały nadal, bo zgodnie z trendem zwanym Connected Retail, konsumenci będą potrzebowali tzw. showroomów, w których zobaczą, dotkną, przymierzą wymarzony towar, a finalizacji zakupu dokonają w sieci. Kolejny trend wielokanałowości w sprzedaży związany jest z rozwojem segmentu smart home, a w nim chociażby inteligentnych lodówek. Spowoduje on, że zakupów – tym razem spożywczych – będziemy dokonywali online. Jednak w tych samych marketach, których kupujemy obecnie. No chyba, że na przykład taki Samsung zrobi psikusa i zamiast podpisywać umowy z Carrefourem czy Auchan, stanie się większy od Frisco. Ale póki co, nic nam o takich zakusach nie wiadomo. W każdym razie zapotrzebowanie na specjalistów od e-commerce wciąż rośnie. I tak, jak niemal od zawsze pracę mogli znaleźć dobrzy handlowcy, tak z pewnością w najbliższych latach nie zabraknie jej dla osób specjalizujących się w handlu online.

AI specialist

Sztuczna inteligencja, machine learning, automatyzacja, robotyka. To hasła, które dominują obecnie w branży technologicznej. Automatyzacja niemal wszystkich procesów jest niezwykle porządana w wielu firmach. To taki must have. Taka kolejna transformacja na road mapie podmiotów gospodarczych. Począwszy od łańcucha dostaw, na sprzedaży czy obsłudze klienta kończąc. Rośnie więc zapotrzebowanie na specjalistów umiejących prowadzić projekty z wykorzystaniem elementów sztucznej inteligencji czy robotyki. Umiejętne jej zastosowanie to z pewnością korzyści dla firm. Z jednej strony inwestycja, która pozwoli z czasem ograniczyć koszty pracownicze, a z drugiej generować większe przychody z tytułu zwiększonej wydajności w produkcji, sprzedaży, obsłudze klienta czy serwisie.

Specjalista ds. rozwoju biznesu

Stanowisko, które istnieje od lat. Od lat bowiem potrzebne są osoby, które przynoszą nowe biznesy do firm. Jednak w dobie IoT, od kilku lat obserwujemy zupełnie nowe zjawisko. Nazywa się one przenikaniem branż. Dlatego też otwierają się okna z zupełnie nowymi możliwościami dla firm działających dotąd w ramach jednego sektora. Na przykład dzięki integracji samochodów z automatyką domową, dostawcy oferujący rozwiązania z zakresu smart home, mogą współpracować z producentami samochodów. Dostawcy telematyczni, dla których podstawowym źródłem dochodów były dotąd floty samochodowe i firmy transportowe, mogą teraz coraz śmielej spoglądać w kierunku towarzystw ubezpieczeniowych. Firmy technologiczne, zaczynające specjalizować się w produktach i usługach skupionych na poprawie i diagnostyce zdrowia, mają szansę wreszcie zacząć współpracę z placówkami zdrowia, a producenci urządzeń AGD-RTV pośredniczyć w sprzedaży produktów oferowanych dotąd w supermarketach. I moglibyśmy takich przykładów przytaczać jeszcze więcej. Nigdy dotąd nie było bowiem tak dużych możliwości rozwoju biznesu, jak w czasach Internet of Things. Dlatego podstawową cechą managera ds. rozwoju biznesu jest tzw. „open mind” na różne gałęzie IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ