Jeśli wydawało Wam się, że Snapchat przejdzie do lamusa, czas zweryfikować poglądy. Komunikator, za pośrednictwem którego można wysyłać „samokasujące” się zdjęcia i filmy, cały czas się rozwija. Od pewnego czasu da się dzięki niemu przeprowadzać wideorozmowy, lecz nie wszyscy wiedzą, jak uruchomić tę funkcjonalność. Oto krótki instruktaż.

Polscy celebryci, blogerzy, videoblogerzy i YouTuberzy prześcigają się już nie tylko w liczbie odwiedzin ich fanpage’y na Facebooku czy liczbie wyświetleń treści. Dziś liczy się jeszcze jedna statystyka – obserwatorzy korzystający ze Snapchata. To właśnie ten komunikator stał się narzędziem, dzięki któremu fani mają szansę, chociaż na chwilę zajrzeć w głąb prywatnego życia znanych osób bez czytania portali plotkarskich. To m.in. dlatego użytkowników Snapa wciąż przybywa.

Wraz z wprowadzaniem kolejnych funkcji, twórcy komunikatora postanowili udostępnić możliwość prowadzenia wideorozmów. To w zasadzie nic przełomowego, tę funkcję posiada już od wielu lat Skype, można z niej korzystać za pomocą połączeń telefonicznych oraz w trakcie używania Facebook’a. Jednak jest to na tyle ciekawe rozwiązanie, że twórcy Snapchata postanowili zaimplementować je w swój program.

Jak zatem uruchomić tę możliwość? Wystarczy otworzyć zakładkę odpowiedzialną za prowadzenie chatu z wybranym użytkownikiem Snapa. W momencie, kiedy druga osoba zrobi to samo i oba okna dialogowe będą równocześnie otwarte, należy przytrzymać klawisz przejścia do wykonywania zdjęcia. Pojawia się wówczas automatycznie okrągłe okno, w którym wyświetlany będzie obraz kamery przedniej waszego telefonu. Gdy drugi rozmówca wykona to samo działanie, na ekranie pojawi się jego podobizna i będzie można zacząć rozmowę.

Przesuwając okrąg, w którym widoczny jest obraz z obiektywu telefonu, można zmieniać kamerę smartfona z przedniej na tylną. Po przeniesieniu okręgu w odpowiednie miejsce oznaczone kłódką uda pozbyć się problemu dotykania ekranu w trakcie wideorozmowy. Po jakimś czasie okno zaczyna robić się przezroczyste, by widok własnej twarzy bądź tego, co chcielibyście pokazać, nie przysłaniał wideo przesyłanego przez rozmówcę.

Jeśli chodzi o jakość wyświetlanego obrazu, to można mieć do niej zastrzeżenia. Dzieje się tak, ponieważ Snapchat automatycznie kompresuje i ogranicza jakość wykonywanych zdjęć oraz filmów, by przesyłane treści nie obciążały zbytnio transferu danych.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykuł12 grudnia – Connected Health
Następny artykułWho is who na rynku car sharing
Żądny wiedzy. Chce być connected w każdym tego słowa znaczeniu i niezależnie od konsekwencji. Fan literatury fantasy, historii i motoryzacji. W życiu kieruje się nie tylko nawigacją.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ