Wraz z początkiem roku, pojawił się w Polsce jeden z największych dostawców telematycznych na świecie. Swoje usługi w Europie, zaoferuje izrealski iTuran.

Polska staje się coraz bardziej atrakcyjnym graczem dla globalnych graczy. Przypomnijmy, że w zeszłym roku swoją obecność zaznaczyli tutaj już TomTom Telematics czy włoski Viasat. Teraz o polskich klientów powalczy iTuran, który otwiera w Warszawie biuro iTuran Europe.

Pokieruje nim Piotr Nawrocki, doskonale znany na rynku usług lokalizacyjnych. Był dotąd odpowiedzialny za markę Mobileye w Polsce oraz sprowadził już do kraju rozwiązania również izraelskiego Trackimo. W ostatnim numerze Connected Life Magazine, zamieściliśmy wywiad z Piotrem, w którym opowiada o pomyśle i planach na rozwój iTuran w Polsce. Na pytanie dlaczego akurat zdecydował się prowadzić iTuran Europe, odpowiedział:

Wyszło zupełnie naturalnie. iTuran jest bardzo bliskim partnerem Mobileye, którym od lat się zajmuję i oczywiście będę zajmował dalej, z tym tylko, że już jako iTuran Europe. Według mnie powoli zmierzamy do momentu, w którym rynek będzie się konsolidował. Te małe firmy będą albo przejmowane albo za jakiś czas znikną po prostu z rynku. A iTuran jest drugim na świecie graczem telematycznym, jeśli bierzemy pod uwagę liczbę monitorowanych pojazdów. Obsługuje ponad milion jednostek oraz jest to firma notowana na nowojorskiej giełdzie. Trudno o lepszy wybór. To wszystko daje nam olbrzymią przewagę konkurencyjną już na starcie. Ponadto doskonale znam takie rynki, jak czeski, węgierski czy słowacki, więc naturalnym jest, że tam też będziemy rosnąć. Zwłaszcza, że właśnie w tych krajach konkurencja jest jeszcze dużo mniejsza, a marże wręcz przeciwnie. To idealne rynki dla telematyki rozumianej jako klasyczny monitoring samochodów. W Polsce natomiast chcemy głównie skupić się na telematyce w ubezpieczeniach, bo tutaj też mamy olbrzymie doświadczenie.

Cała rozmowa dostępna w numerze styczeń/luty Connected Life Magazine: http://clcg.pl/kup-magazyn

 

 

3 KOMENTARZE

  1. Jak zwykle przesadny optymizm Pana Nawrockiego. Jeżeli iTuran ma być tak innowacyjny i wspaniały jakim miał być Trackimo to mamy do czynienia z kolejnym badziewiem.

    • Bardzo ciekawe spostrzeżenie:) Szkoda, że nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Trackimo to produkt sprzedawany w 55 krajach i działa bez zarzutu. Tylko w Polsce sprzedaliśmy grubo ponad 6000 sztuk. Od czasu do czasu pojawiają się drobne problemy, ale wynikają tylko z prac modernizacyjnych. Do badziewia mu daleko… A ITURAN to system, który ma ponad milion użytkowników, a firma jest notowana na giełdzie w Nowym Jorku. Podobne opinie słyszałem o Mobileye jak wprowadzałem go do Europy Centralnej, a teraz Mobileye został kupiony za 15 miliardów USD przez INTEL. Zapraszam raczej do bardziej merytorycznej dyskusji bo Connected Life to nie miejsce na bezsensowny hejt. Pozdrawiam, Piotr Nawrocki.

  2. Nie wiem jakiego poziomu merytoryki Pan oczekuje podając liczby niemożliwe do zweryfikowania…

    Swój wpis natomiast opieram na osobistym doświadczeniu z urządzeniem TRACKIMO, które regularnie traci zasięg będąc na wolnej przestrzeni (poza budynkiem) z zasięgiem GSM, zawiesza się wskazując błędną lokalizację lub w ogóle jej nie pokazuje. Ponadto sama aplikacja zawiera pełno błędów m.in.: wielokrotnie wskazała, że abonament upłynął pomimo, że do końca subskrypcji (abonamentu) zostało ponad 8 miesięcy, „gubi” wcześniej określone ustawienia dotyczące chociażby częstotliwości odświeżania czy też „zapomina” historię trackingu… Ot to „NAJLEPSZY NA ŚWIECIE GPS” jak nieudolnie próbuje się go reklamować. Zdaję sobie sprawę, że jest to tylko urządzenie elektroniczne a Pana sposób na zarabianie pieniędzy, ale w przypadku TRACKIMO jakość technologiczna pozostawia wiele do życzenia…

    Żeby było jasne, nie znam jakości rozwiązania ITURAN, ale po doświadczeniu z TRACKIMO wiarygodność Pana opinii jest mizerna.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ