Niewykluczone, że inkasenci poszukają nowej pracy. Do 2020 r. połowa liczników energii w Europie ma być „smart”.

Statystycznemu Kowalskiemu licznik energii zwykle kojarzy się z wizytą inkasenta. Dla starszej, samotnej osoby, odwiedziny najczęściej oznaczają szansę na choćby krótką pogawędkę i urozmaicenie nudnego dnia. Dla pozostałych stratę czasu, jeśli chcą osobiście podać odczyt z urządzenia zamontowanego w domu czy mieszkaniu. Niebawem jednak praca inkasentów zmieni się nie do poznania. A krótkie pogawędki przejdą do historii. Europa inwestuje bowiem w inteligentne mierniki.

„Nowoczesne liczniki dają przede wszystkim narzędzie do świadomego użytkowania energii elektrycznej. Dzięki możliwości bieżącego monitorowania jej zużycia, klient będzie mógł podejmować działania zwiększające efektywność wykorzystywania prądu i np. wymienić sprzęt AGD na nowsze urządzenia, charakteryzujące się mniejszym zużyciem energii elektrycznej” – mówi Mariusz Jurczyk, kierownik projektu AMI w TAURON Dystrybucja.

Ponad 45 miliardów euro na mierniki

Według analiz Berg Insight, w krajach Unii Europejskiej jest 281 mln odbiorców energii. Do końca zeszłego roku zaledwie 24 proc. wszystkich punktów pomiarowych wyposażono w inteligentne liczniki. A to dopiero początek kluczowych zmian. Za 5 lat połowa liczników energii będzie „smart” – przynajmniej według prognoz Berg Insight. Możliwe jednak, że to zbyt mało optymistyczne szacunki. Komisja Europejska ocenia, że blisko 200 mln inteligentnych mierników energii elektrycznej i 45 mln gazu zostanie zainstalowanych do roku 2020. Wartość inwestycji: ok. 45 mld euro. Czy to dużo? Niemało, szczególnie gdy porównać kwotę z dotacjami UE, jakie przyznano Polsce w ramach unijnej polityki spójności. Na wszystkie programy w latach 2014 – 2020 Polska otrzyma 82,5 miliarda euro.

Tempo instalacji nowych liczników ma być imponujące szczególnie w takich krajach jak Hiszpania, Francja czy Wielka Brytania. Berg Insight wśród najbardziej aktywnych państw wskazuje także Estonię, Holandię, Łotwę i Polskę. Nie sposób pominąć pionierów, do których zaliczają się Finlandia, Szwecja oraz Włochy. Włosi już w 2005 r. podłączyli nowoczesne liczniki u 30 mln klientów.

Liczniki po polsku – projekty smart city

W Polsce najwięksi operatorzy systemów dystrybucji energii (Energa, Enea, Tauron, PGE i RWE) prowadzą pilotażowe programy. PGE przygotowuje się do zastosowania 50 tys. urządzeń na obszarze Łodzi. ENERGA, po przeprowadzeniu testów konsumenckich w tysiącu gospodarstw domowych w Kaliszu, rozpoczyna kolejne na Pomorzu. Tauron zaś przez najbliższe dwa lata zainstaluje ponad 330 tys. mierników w ramach projektu Smart City Wrocław.

„Tylko klienci, którzy są wyposażeni w licznik systemu AMI, dzięki szybkiej informacji zwrotnej, mają możliwość skorygowania swoich działań i zwiększyć korzyści, które osiągną w zamian za wysiłek przesunięcia zużycia na okres tańszej energii elektrycznej” – mówi Adam Olszewski, Dyrektor Departamentu Innowacji ENERGA-Operator.

„Uzyskane w naszym teście wyniki pokazują, że wdrożenie liczników inteligentnych może przynieść odbiorcom energii wymierne korzyści. Należy jednak dodać, że eksperymentalne programy taryfowe, które zaproponowaliśmy w Kaliszu, nie są obecnie oferowane na rynku, a ich wdrożenie wymaga odpowiednich zmian w regulacjach. Naszym celem było pokazanie potencjału, jaki tkwi w tego typu rozwiązaniach” – dodaje Olszewski.

11 milionów liczników: jak je kontrolować?

Sama instalacja inteligentnych liczników to dopiero połowa sukcesu. Do pełni szczęścia brakuje jeszcze odpowiednich rozwiązań umożliwiających łatwą kontrolę i administrowanie urządzeniami. Dobrym przykładem jest nowy projekt realizowany w Hiszpanii przez Schneider Electric. Koncern rozpoczyna prace nad platformą umożliwiającą obsługę 11 mln smart mierników. System ma umożliwiać zbieranie i administrowanie danymi w ramach jednego scentralizowanego rozwiązania. Administrowanie ma oznaczać m.in. możliwość odczytu poboru energii w czasie rzeczywistym, a także wczesne wykrywanie awarii i monitoring incydentów. Z punktu widzenia statystycznego odbiorcy, nowy system przyda się do bardziej elastycznego wykorzystania energii. Schneider przekonuje, że łatwiej będzie np. zmienić taryfę. Niezależnie jednak od możliwości rozwiązania, pojawia się zasadne pytanie: czy dostawcy energii będą równie elastyczni wobec swoich odbiorców?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ