O przydatności skanerów 3D informowaliśmy już nie raz. Nie raz mówiliśmy również, gdzie można je wykorzystywać. Czemu jednak te urządzenia mają tak ogromny potencjał i czemu mogą stać się przyszłością… w górnictwie?

Górnicy nie dają sobie dmuchać w kaszę. Takie wrażenie można odnieść obserwując ostatnie protesty i to, w jak dynamiczny sposób rozwija się sytuacja związana z postulatami stawianymi rządzącym. Jednym z nich jest kwestia bezpieczeństwa oraz komfortu pracy. Podpowiadamy szefowi resortu gospodarki i prezesom spółek węglowych: warto zainwestować w nowe technologie. I nie chodzi o zaawansowane maszyny do wydobywania węgla, ale o niepozorne skanery, które są w stanie usprawnić działania pod ziemią i przyczynić się do zmniejszenia liczby wypadków.

Skanowanie 3D to oszczędność czasu, pracy i nakładów. Specjaliści twierdzą, że wpływa na redukcję kosztów prowadzenia działalności oraz że olbrzymią zaletą tej technologii jest dużo dokładniejsza analiza potencjalnego ryzyka związanego z wykonaniem odwiertów pod materiały wybuchowe i rozpoczęciem prac maszyn górniczych. Bieżący monitoring wyrobiska oraz komór zarówno w trakcie eksploatacji, jak i po jej zakończeniu, wpływa na bezpieczeństwo. Według informacji firmy Geopryzmat, na co dzień zajmującej się skanowaniem 3D, wspólne analizy wskazują, że w wielu przypadkach zwrot kosztów zakupu skanera następuje już w pierwszym roku jego użytkowania.

Co więcej – ze skanerem 3D można szybko, łatwo i precyzyjne zaplanować miejsce odwiertów pod strzały (otwory pod ładunki wybuchowe). „Wykonanie precyzyjnego skanu całej sytuacji to przy zastosowaniu skanera 3D zaledwie kilkanaście/kilkadziesiąt minut. Wysokie normy odporności, które posiadają oferowane przez nas urządzenia gwarantują stabilną pracę niemal w każdych górniczych warunkach” – mówi Kajetan Terlecki z Geopryzmat.

Skanery 3D są przydatne także w przypadku obliczania objętości mas ziemnych analizowanych obiektów. Z dużą precyzją można dzięki nim sprawdzić ilość wydobytego urobku. Oprócz pomiarów objętości, w prosty sposób określa się za ich pomocą odległości, powierzchnie, wyznacza przekroje poziome i poprzeczne. Wyniki, które kiedyś wymagały wielu godzin pracy i zaangażowania znacznej liczby osób, otrzymywane są w bardzo krótkim czasie – zaraz po kilkuminutowym pomiarze, który wykonać może jedna osoba.

„Analiza 3D pozwala przygotować zobrazowanie faktycznego stanu kopalni, a wysokiej jakości zdjęcia są ich idealnym uzupełnieniem. Przedstawienie trójwymiarowe znacząco ułatwia planowanie prac wydobywczych oraz planowanie logistyczne, rozmieszczenie maszyn i prace związane z wywozem urobku”- dodaje Terlecki.

Wykorzystanie skanerów 3D pozwala zredukować liczbę osób zaangażowanych w pomiary i opracowywanie ich wyników. Oznacza to zmniejszenie kosztów ponoszonych przez właścicieli kopalń i możliwość zaangażowania pracowników do innych zadań. To także zwiększenie potencjału bez dodatkowych etatów. W praktyce dzięki tym niewielkim urządzeniom projekty mogą być wykonane przez jedną/dwie osoby począwszy od prac pomiarowych, poprzez opracowanie zebranych danych, po ostateczną prezentację projektu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ