W Niemczech znikają tradycyjne znaki i sygnalizacja przy torach. Zastępuje je technologia bezprzewodowej łączności.

Konwencjonalna sygnalizacja kolejowa to przeżytek. Stąd nie dziwi, że na modernizowanych liniach tradycyjne znaki są usuwane. Zastępują je m.in. charakterystyczne kolorowe skrzynki mocowane bezpośrednio pomiędzy szynami. A wraz z nimi lepiej wykorzystuje się komunikację za pośrednictwem cyfrowych sieci komórkowych GSM-R. Litera R oznacza w tym przypadku Rail, czyli kolej. Wbrew pozorom to nic nowego. Łączność dla potrzeb komunikacji kolejowej jest rozwijana w Europie od lat (w Polsce od 2008 r.). Pora na update.

W ramach nowych rozwiązań pociąg jest stale skomunikowany z linią, po której się porusza. A to oznacza realne usprawnienie pracy maszynistów. I zmiany procedury. Dotychczas, gdy skład zbliżał się do określonych znaków i sygnalizacji, musiał zwolnić w oczekiwaniu na odbiór zezwolenia na kontynuowanie jazdy na kolejnym odcinku. Po modernizacji czas wystawienia zezwolenia zostanie radykalnie skrócony, co ma bezpośrednie przełożenie na rozkład jazdy. Nawet do kilkudziesięciu minut oszczędności! To dla przewoźników kluczowy argument w przypadku rywalizacji z przewozem samochodami czy liniami lotniczymi.

W ramach komunikacji komputer pokładowy pociągu ustala pozycję i kierunek jazdy, a następnie regularnie przekazuje dane do systemu blokady liniowej na danym odcinku. Jedną z kluczowych korzyści jest zwiększenie pojemności linii (z czego z pewnością nie ucieszą się mieszkańcy domów położonych najbliżej torów). Łatwiej przewidywać obciążenie szlaku i zwiększać dopuszczalną prędkość bez obawy o zmniejszenie bezpieczeństwa. Wiąże się to jednak z pewnymi wymogami.

By w pełni wykorzystać możliwości systemu, trzeba zadbać nie tylko o nowoczesne trasy wyposażone w urządzenia sygnalizacji kolejnej generacji. Do eksploatacji trzeba także dostosować tabor. Aby lokomotywa lub inny skład nie były „ślepe i głuche”, wymagane są odpowiednie urządzenia wspomagające pracę maszynistów. Nietrudno zatem zgadnąć, że na nowo powstałych lub całkowicie zmodernizowanych odcinkach trudno o pociągi starszych generacji.

Inwestycje służą nie tylko przewoźnikom kolejowym czy zarządzającym siecią linii kolejowych. Korzystają na tym również duże aglomeracje, które zyskują dodatkowe argumenty, by zachęcać obywateli do zmiany środka transportu. Jeśli choćby część kierowców przesiądzie się do pociągów, to już należy traktować to jako duży sukces.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ