Starą zautomatyzowaną kosiarkę do trawy można wzbogacić o moduł GPS. Po co? By nikt nie pokusił się o kradzież sprzętu podczas naszej nieobecności.

Kosiarka do trawy z GPS? Choć może się to wydawać jako wciąż abstrakcyjne, okazuje się, że coraz łatwiej kupić nowego robota koszącego z odbiornikiem sygnału satelitarnego systemu pozycjonowania. A co zrobić w przypadku nieco starszego robota do koszenia trawy? Wymieniać sprzęt na nowy? Bez sensu, póki działa jak należy i nie wymaga żadnych poważnych inwestycji serwisowych. Husqvarna ma jednak rozwiązanie: osobny moduł do starszego sprzętu.

Niestety moduł nie jest uniwersalny. Pasuje tylko do jednej marki. I tylko kilku serii kosiarek Husqvarna Automower (220 AC, 230 ACX, 260 ACX, Solarhybrid). W Polsce kosztuje 1459 zł. U naszych zachodnich sąsiadów nieco więcej: ok 400 euro (16xx zł). Cena nie wydaje się szczególnie wygórowana w porównaniu z wartością samej automatycznej kosiarki. Niemniej nie jeden klient może doznać szoku, że tyle musi wydać za niewielką płytkę z elektroniką. A to nie koniec wydatków. Trzeba jeszcze wysupłać kilkanaście złotych na kartę SIM.

Moduł GPS przyda się do ustalenia pozycji. A zintegrowany z nim moduł GSM do zdalnej komunikacji z użytkownikiem. Punktem odniesienia jest przede wszystkim wyznaczony przez użytkownika obszar działania (promień 100 metrów od wyznaczonego punktu). Innymi słowy: kiedy tylko kosiarka rozpozna, że znajduje się poza wyznaczonym obszarem zostanie wszczęty alarm. Nie będzie jednak wyła jak stary alarm samochodowy. Po prostu wyśle sms do właściciela. W wiadomości zawarte będą dane lokalizacyjne, dzięki czemu można na bieżąco sprawdzać, gdzie znajduje się nasz sprzęt. Husqvarna udostępnia mapę w trybie online, by prócz koordynatów mieć także podgląd na cyfrowy plan, co ułatwia zlokalizowanie zguby.

Moduł GSM przyda się nie tylko do wysyłania powiadomień o kradzieży. Także do zdalnego sterowania robotem koszącym (wysłanie do stacji ładowania, uruchomienie urządzenia, wyznaczenie czasu pracy i zaprogramowanie timera). I monitoringu jego pracy. Wiadomość SMS otrzymamy, gdy sprzęt zaklinuje się pomiędzy przeszkodami (drzewa, krzaki, kamienie), a także gdy z jakiegokolwiek innego powodu przerwie swoją pracę. Nudząc się w pracy możemy zatem zaplanować krótką pogawędkę z robotem do trawy. Koszt? Stawka sms ustalona przez operatora. Ktoś zainteresowany?

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułBezpieczniej w kopalniach dzięki 5G
Następny artykułSzykowny kijek
Wszędzie gdzie się pojawi niestrudzenie opowiada o nowoczesnych technologiach w domu i w samochodzie. Z inteligentnym domem, nawigacją, lokalizacją, car audio i samochodami connected za pan brat.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ