Banki proponują lepsze oprocentowanie lokat osobom, które korzystają z bankowości mobilnej. Różnica może być spora, bo w niektórych bankach sięga nawet powyżej 2 pkt proc. w stosunku do standardowej lokaty. W dobie niskich stóp procentowych może to być propozycja warta uwagi.

Z badań Deutsche Bank wynika, że tylko co dziesiąty użytkownik urządzenia mobilnego nie wykorzystuje go do załatwiania spraw finansowych. Pozostali najczęściej wykonują przelewy, opłacają rachunki czy sprawdzają stan konta. Na drugim miejscu jest pomoc w znalezieniu oddziału lub bankomatu. Tu przewagę nad tabletami mają komórki, które każdy ma przy sobie.

 Dziś praktycznie ze świecą można szukać banku, który nie udostępnia swoim klientom możliwości zarządzania kontem przez kanał mobilny – za pośrednictwem specjalnej aplikacji lub responsywnej strony internetowej” – mówi Marcin Kotarba z Deutsche Bank. „Jako przydatne do czynności związanych z zarządzaniem kontem smartfony i tablety postrzega już połowa ich użytkowników – dodaje Kotarba.

Urządzenie mobilne może sprawdzać się również przy bardziej skomplikowanych operacjach, takich jak aktywne inwestowanie.  Jedna piąta właścicieli inteligentnych telefonów i aż ponad jedna czwarta posiadaczy tabletów ocenia, że ich urządzenie jest przydatne właśnie do takich celów jak gra na giełdzie czy inne formy pomnażania pieniędzy. Wynika z tego, że smartfony i tablety stały się naszymi centrami finansowymi i odgrywają kluczową rolę w zarządzaniu budżetem. Stąd też banki postanowiły bliżej przyjrzeć się zwyczajom Polaków i na tej podstawie przygotowywać oferty dedykowane tym nowoczesnym.

Do niedawna bankowość za pomocą smartfona kojarzyła się jedynie z możliwością obsługi konta z poziomu inteligentnego telefonu. Dziś to zupełnie nowy poziom usług, który nie tylko usprawnia współpracę z bankiem, ale również może przynosić wymierne korzyści. W czasach podatków bankowych i podnoszenia kosztów ponoszonych przez klientów, czy korzystanie ze smartfona może przełożyć się na lepsze warunki posiadania konta? Tak dzięki lokatom określanym jako „mobilne”.

Oferuje je swoim klientom już 10 banków. Są to depozyty, które można założyć wyłącznie z poziomu aplikacji zainstalowanej na smartfonie. Program ten służy do obsługi konta osobistego, więc żeby skorzystać z oferty depozytowej trzeba posiadać rachunek w danym banku.

Oprocentowanie lokat mobilnych jest wyższe niż lokat zakładanych przez bankowość internetową czy w placówkach. Banki mogą sobie pozwolić na oferowanie wyższych odsetek posiadaczom smartfonów, bo relatywnie niewiele osób deponuje w ten sposób swoje oszczędności. Większość z nas przynosi je do oddziałów lub zakłada lokaty online. Warto pamiętać, że przed 10 laty w podobny sposób banki zachęcały klientów do zakładania lokat w bankowości internetowej. Nie należy też zapominać, że wyższe oprocentowanie jest dobrą reklamą dla bankowości mobilnej – mówi Wojciech Boczoń, analityk Bankier.pl

Specjaliści z Bankier.pl zauważają także, że w wielu bankach oprocentowanie lokat tego typu jest znacznie wyższe niż depozytów zakładanych w innych kanałach – placówkach lub online. Na przykład Bank Millennium płaci posiadaczom Konta 360 aż 3,25 proc. na lokacie w smartfonie, podczas gdy taki sam depozyt założony przez bankowość internetową objęty jest stawką 1,2 proc. Znaczne rozbieżności między oprocentowaniem lokat mobilnych i standardowych depozytów możemy też zauważyć w PKO Banku Polskim (nawet powyżej 2 pkt proc.). Deponując w ramach aplikacji IKO 10tys. zł na miesiąc, dostaniemy 14,44 zł odsetek. Jeśli tę samą operację powtórzymy w systemie bankowości internetowej, bank wypłaci… tylko 0,32 zł.

Czy zatem przestaniecie korzystać z klasycznych lokat i skorzystacie z kuszącej propozycji?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ