Jak podaje Berg Insight, liczba pacjentów objętych zdalnym monitoringiem medycznym wzrosła o 44 procent w 2016 roku i osiągnęła poziom 7,1 miliona. Co ważne, nie są zawarte tutaj urządzenia z segmentu mHealth, czyli opaski czy smartwatche.

Analitycy przewidują, że liczba pacjentów objętych zdalnym monitoringiem będzie rosła i w 2021 roku będziemy mieli do czynienia ze skalą 50,2 miliona osób. Obecnie zauważa się dwa główne segmenty, w których zdalny monitoring sprawdza się najbardziej: monitoring stanu zdrowia podczas snu i urządzenia czuwające nad rytmem serca. Potwierdza to Anders Frick z Berg Insight, który twierdzi, że liczba pacjentów posiadających urządzenia służące do zdalnego monitoringu organizmu podczas snu wzrosła o 70 procent w 2016 roku. Trzej główni gracze w tym segmencie to ResMed, Philips i SRETT. Z kolei jeżeli chodzi o urządzenia analizujące pracę serca (CRM – cardiac rhythm management), to wyróżniają się na nim takie firmy jak Medtronic, Boston Scientific i St. Jude Medical (Abbott).

Dopiero na trzecim miejscu znalazły się usługi z związane z telezdrowiem, a daleko w tyle wszelkie inne, w tym rozwiązania dla cukrzyków czy innych chorych. Co ważne, w najbliższych latach prognozuje się wzrosty we wszystkich jednak obszarach.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułGdzie padła szóstka w lotto?
Następny artykułZobacz na żywo urządzenia Garmin na targach Wiatr i Woda 2017
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ