Branża telematyczna od lat kojarzy się z monitoringiem samochodów. Złośliwi twierdzą, że najlepsze czasy ma już za sobą. Nic podobnego.

Osoby wyrażające taki pogląd cechuje nadmierny sceptycyzm lub nieznajomość branży i odporność na zachodzące trendy. Albo jedno i drugie. Firmy przez nich zarządzane z pewnością nie skręcą w kierunku gospodarki napędzanej chociażby przez sharing economy. Będą za to dryfować na morzu zwanym monitoring gps. Dopóki albo ktoś ich nie wchłonie albo same się nie utopią. Skupmy się jednak na tym, jakie możliwości stoją przed firmami otwartymi na nowe sektory, bo pojawia się ich coraz więcej:

  1. Sharing Economy

Car sharing – usługa zaczynająca wkraczać do Polski i zmieniać przyzwyczajenia Polaków w zakresie mobilności. Firmy carsharingowe przekonują, iż żeby jeździć samochodem, wcale nie trzeba go posiadać. Zwłaszcza w dużym mieście. To, co przez lata nie udało się wypożyczalniom samochodów, może udać się firmom carsharingowym, które zaczynają powstawać jak grzyby po deszczu – zmienić mentalność Polaków. By nie posiadać, a efektywnie używać. W Warszawie działa już 4mobility, a uruchomienie podobnej usługi zapowiedział Panek. Miasto stołeczne też ogłosiło przetarg w tym zakresie. W Krakowie triumfy święci Traficar (Express), dla którego 2017 rok będzie również okresem ekspansji na inne miasta. Oczywiście nie ma carsharingu bez Internet of Things. I nie ma carsharingu bez zaawansowanych systemów telematycznych. To one odpowiadają za podanie pozycji pojazdu jego użytkownikowi. Co prawda dla firm carsharingowych sama telematyka, to jedynie składowa systemu, który muszą zbudować, jednak na tyle istotna, że stanowi szkielet usługi. Co więcej, najwygodniej byłoby pójść do jednego dostawcy, który złoży cały system. A to cenna wskazówka dla firm z sektora IoT. Póki co, nie ma bowiem w Polsce dostawcy technologicznego, będącego w stanie dostarczyć w pełni działający system do zarządzania carsharingiem. A rynek właśnie się tworzy. I mimo, że obecnie w skali całej Polski to niecałe 1000 samochodów, wszystko wskazuje na to, że na przestrzeni najbliższych 5 lat z pewnością do tej liczby będzie trzeba dodać jedno zero. Wystarczy spojrzeć na naszych zachodnich sąsiadów.

Fleet Sharing – taki car sharing, tyle, że skierowany na rynek flotowy. Ptolemus Consulting szacuje, że to przyszłość mobilności w biznesie. Co prawda, wdrożenie usług typu fleet sharing zajmie nieco więcej czasu, to proces ten już się rozpoczął. Niech za przykład posłuży Alphabet i BMW z projektem Alpha City czy usługa SwopCar będąca dziełem LeasePlan i Infinity. Warto przy tym zauważyć, że współpraca Alphabet z BMW może w przyszłości okazać się jednak problematyczna. Wynika to z faktu, że cała usługa car sharingu oparta jest o system ConnectedDrive, będący integralną częścią samochodów marki BMW. A Alphabet jako firma leasingowa finansuje zakupy również innych marek, których obecnie nie można włączyć do systemu wynajmu na minuty. Stąd chcąc oferować różne auta, operatorzy tacy jak Alphabet będą musieli skorzystać z innych rozwiązań, niż te oparte o OEM.

Konsultanci z Ptolemus podkreślają, że to dopiero pierwsze projekty na rynku fleet sharing, stąd niektóre CFM-y jeszcze nie poczyniły w tym kierunku żadnych kroków (Arval, VW Financial Services czy ALD International). Jednak potencjał jest i wcześniej czy później nawet duże firmy zamiast leasingować samochody, będą je dla swoich pracowników wypożyczać. Nietrudno bowiem wyobrazić sobie sytuację, kiedy pod biurowym parkingiem stoi flota kilku aut, dostępnych dla całego zespołu, firmy czy nawet kilku firm.

Car Pooling – wspólne przejazdy. I tutaj ekonomia współdzielenia odgrywa niebagatelną rolę. Doskonałym przykładem tego typu rozwiązania jest BlaBlaCar. Póki co, cała usługa opiera się o smartfony i aplikację mobilną, jednak dopiero rozszerzenie jej na przykład o urządzenia OBD II dla kierowców biorących udział w programie, mogłoby znacząco uatrakcyjnić ofertę car poolingu. Z korzyścią dla wszystkich: począwszy od kierowców, na pasażerach kończąc.

2. Dostawy

KEP – Gdzie jest moja paczka? Rozwiązanie tego problemu i podawanie informacji o lokalizacji przesyłki w czasie rzeczywistym jest już kwestią czasu. To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się wręcz niemożliwe, dzisiaj jest na wyciągnięcie ręki. Miniaturowe moduły gps, czytniki RFiD czy beacony to tylko próbka technologii, jakie mogą zostać wykorzystane do śledzenia przesyłek.

Food delivery – Inną coraz bardziej perspektywistyczną branżą, gdzie informacja o lokalizacji odgrywa niebagatelne znaczenie jest cały segment związany z food delivery. To tutaj technologia za chwilę dopiero rozwinie skrzydła. Próby dostarczania posiłków za pośrednictwem dronów, usługi typu UberEATS są wstępem do zastosowania Internet of Things w procesie dostawy żywności. Specjaliści od branży gastronomicznej wiedzą, że jednym z trudniejszych zadań dla restauracji i barów jest właśnie dostawa. I z pewnością byłoby mniej niezadowolonych klientów, gdyby nawet w przypadku opóźnienia – mogli śledzić je na mapie. A wysłać link do udostępnionej pozycji dostawcy wraz z wiadomością potwierdzającą realizację zamówienia, to nic trudnego. Glympse pokazał, że można.

3. Usage Based Insurance

UBI, PAYD, PHYD – to przykłady skrótów, które dotyczą ubezpieczeń bazujących na stylu jazdy kierowców. Rynek ten wreszcie nabiera tempa. Nie tylko w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii, ale także w Polsce. Wreszcie pojawiają się pierwsze oferty polis komunikacyjnych opartych o pay as you drive. Kilka miesięcy temy Yanosik zakomunikował współpracę z Hestią, a Link4 pracuje nad podobnym projektem z NaviExpertem, o czym też już informował, a kilka tajmnic tego projektu zdradzi już 20 kwietnia podczas konferencji InsurTech Summit, czyli Insurance Telematics. Najbliższe dwa-trzy lata, to będzie rozkwit tego typu rozwiązań. Czy jest się o co bić? Z pewnością. Dzisiejszy potencjał średniej wielkości towarzystwa ubezpieczeniowego to 20-30 tys. kierowców rocznie. Pomnóżmy to razy liczbę ubezpieczycieli, dodajmy brokerów, multiagencje czy nawet banki, które uruchamiają swoje produkty ubezpieczeniowe. Zrobi się z tego liczba kilkuset tysięcy urządzeń typu OBD II rocznie.

4. FinTech

HappyMiles, czyli leasing na kilometry. Tego typu oferta od Idea Bank stanowi przełom na rynku finansowania zakupu samochodów. Dotąd płaciło się stałą, miesięczną ratę. Teraz może ona być uzależniona od stopnia wykorzystania pojazdu. Innymi słowy – samochód pracuje, właściciel zarabia i płaci. Nie pracuje – nie płaci. Czy tego typu rozwiązanie się przyjmie, czy jest jedynie chwytem marketingowym? Czas pokaże. My jednak wierzymy, że oferty oparte o realne zużycie różnego rodzaju wynajmowanych czy leasingowanych przedmiotów będą coraz powszechniejsze. A w tym wypadku – ktoś te przejechane kilometry musi mierzyć.

5. BigData

Dzisiaj analizować chcemy coraz więcej. Za kilka lat analizie będzie poddane niemal wszystko. To dzięki inteligentnym algorytmom, lodówka będzie wiedziała, że powinna zrobić zakupy, zmywarka, że kończą się kostki czy sól, a samochód powie kierowcy, że trzeba wymienić klocki bądź inne elementy. Co więcej, idealnie dopasowana oferta trafi na wyświetlacz smartfonu zanim jeszcze do awarii dojdzie. Mechanicy przyjadą w nocy i nareperują auto, jak będzie stało na podjeździe. Taką wizję inteligentnego warsztatu zaprezentował już Bosch. A to wszystko dzięki BigData. W tym wypadku MotoData. Nazewnictwo zresztą tutaj jest wtórne. Chodzi o to, że potencjał, który drzemie w analizie zachowań kierowców jest jeszcze nieodkryty. To, co może napotkać nas w najbliższych latach nie śniło się naszym ojcom. I rewolucja ta nie ominie samochodów starszych. Technologie, w które wyposażane są nowe auta, dzięki rozwiązaniom opartym o OBDII będą dostępne nawet dla tych kilku- czy kilkunastoletnich. Udowodnił to chociażby Mercedes, który za pomocą specjalnego adaptera już umożliwia posiadaczom starszych samochodów korzystanie z usług Mercedes Me.

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułPieniądze z telewizora
Następny artykuł1 maja wchodzi w życie ustawa o systemie monitorowania drogowego przewozu towarów
Niezależny ekspert w branży usług lokalizacyjnych i nawigacyjnych z kilkunastoletnim doświadczeniem. Posiada bogatą wiedzę oraz doskonałą znajomość krajowego i światowego rynku związanego z usługami „connected”, w tym M2M i IoT. Jest pomysłodawcą oraz założycielem portalu lokalizacja.info, magazynu Connected Life, Connected Business Life, organizatorem cyklu konferencji z serii Connected Life Business Events: Navigation Trends, Geomarketing Forum, Telematics Forum, Connected Health czy Connected Insurance. Prowadzi także w działalność doradczą dla firm z sektora M2M/IoT.

1 KOMENTARZ

  1. Sharing economy jest wg opłacalne, zauważyć można, ze z każdym miesiącem coraz bardziej sie u nas zadomawia, jednak jeszcze mało ludzi wie co to tak naprawdę jest. Na przykład zamiast stać w kolejce na poczcie umawiamy się na jadezabiore i gotowe, szybciej, sprawniej. Tak samo jak z wynajęciem pokoju, dzieleniem się przejazdami i wiele innych kwestii.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ